Materac
Ostatnio koty kilka razy włamały się do papuga (jak można sprawić, żeby drzwi tak łatwo się nie otwierały? teraz zamek jakoś się ślizga i po delikatnym pchnięciu drzwi stoją otworem). Podejrzewam, że u papuga spędzały po kilka godzin, podejrzewam to na podstawie śladów, które zostawiają - powywalane rzeczy z szaf, ziarno rozniesione po całym pokoju. Po pierwszych dwóch wizytach miałam tylko lekkie podejrzenia, niestety kolejne dni i wizyty potwierdziły je - koty przespacerowały się, ba! przegalopowały po dmuchanym gościnnym materacu, który u papuga leżał sobie na kolejnych gości. Efekt taki, że materac jest dziurawy a właśnie spodziewam się gości. Buszuje po forach internetowych - jak znaleźć dziurę w materacu (znalazłam: posmarować wodą z płynem do naczyń i sprawdzać gdzie się robią bąble) jak tylko zjawią się goście to zaprzęgnę ich do naprawy materaca.
Swoją drogą musi to zabawnie wyglądać: rozbawione sierście galopujące po materacu.
Autor: kicikoci o 8/19/2009 08:46:00 AM 0 komentarze
Wiadomości ze świata
Myślałem, że po obcowaniu z naszymi kotami wiem wszystko o sierściuszkach "gadających" - zawodzących, skarżących się, nabierających nas swoim żałosnym miauczeniem.
Ale ten zawodnik bije na głowę wszystkie moje wyobrażenia i dlatego - choć trochę nie na temat - go tu wklejam.
Wystarczy poczekać do 18 sekundy filmiku, by się przekonać czym mnie tak ujął:
Autor: LEWAL o 7/08/2009 04:55:00 PM 0 komentarze
Przed spotkaniem z groźnym panem
L. [zerkając na mniejszego kota, który po południu ma jechać na zabieg sterylizacji]: - Biedna Figa. Popatrz, jak się kręci i zupełnie nic nie wie, co ją dziś czeka.
k. [patrząc na starszego kota, wysterylizowanego dawno temu]: - Za to Grucha wie i najwyraźniej ją to cieszy.
Autor: LEWAL o 6/26/2009 10:25:00 PM 0 komentarze
Figucha
Figucha z adhd będzie dzisiaj miała zabieg. Warunkiem podejścia do zabiegu jest bycie na czczo - nie jest łatwo przeżyć poranek z neurotycznym kotem, który ma zakodowane w swojej małej główce, że wyjście człowieka z sypialni oznacza jedzenie, jedzenie, jedzenie...
Trzymałam się 10 minut i odpadłam - dałam im po 3 ziarna karmy - pomogło!
Zabieg po 13.00 więc jest szansa, że kot będzie pusty wówczas.
Autor: kicikoci o 6/25/2009 09:58:00 PM 0 komentarze
Czy kot je karpatkę?
Przeprowadziłam szturm podnarzutowy, wynurzyłam się omal niezauważona, a teraz wtapiam się sprytnie w talerzyk aby uszczknąc co nieco z karpatki...
Zamiast kremu był budyń...
Autor: kicikoci o 6/12/2009 07:33:00 PM 0 komentarze



